Plymouth Superbird czy niebieski ptak amerykańskiej motoryzacji

Plymouth Superbird czy niebieski ptak amerykańskiej motoryzacji

Czy to jeszcze samochód, czy już samolot? Skąd wątpliwości? Wszystko za sprawą ogromnego spojlera na pokrywie bagażnika, przypominającego skrzydło awionetki. Przyjrzyjmy się bliżej Superbirdowi. To prawdziwy unikat na rynku.

Plymouth Road Runner Superbird to jeden z najbardziej imponujących amerykańskich samochodów. Mimo to wielu fanów motoryzacji nigdy o nim nie słyszało. Był dostępny tylko jako model z 1970 roku. Stąd stosunkowo niewiele osób mogło na niego trafić, zwłaszcza że wyprodukowano go w limitowanej liczbie egzemplarzy. Superbird odegrał również znaczącą rolę w NASCAR, wprowadzając nowe przepisy dotyczące pojazdów z nadwoziem aerodynamicznym.

Powstały w 1970 r. Plymouth Superbird był słynnym dwudrzwiowym samochodem wyścigowym o wyjątkowej historii. Kultowy hot rod nie powstał jednak z założenia jako auto sportowe. Jego konstrukcja oparta była na cieszącym się powodzeniem sedanie średniej wielkości.


Dlaczego powstał Plymouth Superbird?

Pod koniec lat 60. Dodge walczył o rywalizację w NASCAR. Podstawowym samochodem w wyścigach był dla tej marki Dodge Charger. Nie radził sobie jednak dobrze w wyścigach ze względu na duży otwór przedniego grilla. Powodował on spore opory powietrza. Jednocześnie tył auta miał tendencje do unoszenia się przy większych prędkościach, co negatywnie wpływało na przyczepność auta.
Właśnie dlatego w 1969 Dodge zdecydował się wprowadzić kilka poważnych zmian do Chargera. Wszystko to, aby móc skutecznie konkurować z innymi na torze. Dodge przeprojektował Chargera, dodając wysokie skrzydło z tyłu samochodu i nową, stożkową przednią część auta. Znacząco poprawiło to aerodynamikę samochodu. Przeprojektowany samochód przedstawiono jako Dodge Charger Daytona.
Na efekty zmian projektowych nie trzeba było długo czekać. Kiedy pojazd po raz pierwszy zadebiutował na Talledega 500, zajął pierwsze miejsce. Dodge Daytona ustanowił rekord NASCAR, ponieważ był pierwszym pojazdem, który osiągnął prędkość ponad 200 mil na godzinę.

 Plymouth nie zamierzał wyważać otwartych drzwi…

… i oparł większość projektu Superbirda na aerodynamicznym nadwoziu Daytona. Dodge był siostrzaną firmą Plymouth, która bez przeszkód mogła wykorzystać ich projekt do stworzenia własnego pogromcy torów wyścigowych. Superbird składał się z wielu elementów konstrukcyjnych swojego siostrzanego samochodu, Chargera Daytona. Wyróżniał się jednak jako samochód wyścigowy. Wszystko dzięki ogromnemu tylnemu spojlerowi, który dodatkowo zawsze nosił malunek przedstawiający „Strusia Pędziwiatra”. Charakterystyczny był również przód auta przypominający pocisk.
Zmiany te wprowadzono, by udoskonalić właściwości aerodynamiczne auta. Warto pamiętać, że siostrzany Charger Daytona był jednym z pierwszych samochodów, który przechodził testy w tunelu aerodynamicznym. Dzięki nim udało się obniżyć współczynnik oporu powietrza o 20 proc., do wartości 0,29. Z wiadomych względów poprawiło to dynamikę auta.
Plymouth chciał jednak dodatkowo poprawić osiągi swojego samochodu na torze. Skoro samochód był perfekcyjny, brakowało jeszcze tylko perfekcyjnego kierowcy. Udało się jednak zaprosić do zespołu Richarda Petty’ego.

Kierowca z miłością do skrzydeł

Choć Petty jeździł już dla Plymouth w latach 60., to jednak po pewnym czasie doszło do rozstania słynnego kierowcy z marką. Co sprawiło, że zechciał powrócić? Nie mógł sobie darować przyjemności pokierowania pierwszym skrzydlatym pojazdem wyścigowym.

Przed stworzeniem Superbirda Plymouth nie miał zamiaru tworzyć takiego samochodu, przez co Petty dołączył do zespołu Forda. Tak naprawdę powrócił do Plymoutha tylko ze względu na słynnego Superbirda.
Plymouth zaprojektował samochód głównie dla NASCAR. Jak jednak znalazł się on na amerykańskich ulicach? Zdecydowano, by wyprodukować Superbirda dla zafascynowanej nim publiczności. W tym czasie NASCAR wymagał od firm, aby sprzedawały swoje samochody wyścigowe również w salonach. Superbird nie był w tym wypadku wyjątkiem.

Auto gwiazd kina

Producenci mieli obowiązek wytworzenia jednego samochodu na każde dwa salony sprzedaży, które posiadali w danym sezonie. Stąd właśnie wzięła się liczba 1900 Superbirdów, które Plymouth musiał wypuścić na ulice. Wielu kierowców nie mogło się doczekać szansy, by samemu poprowadzić ten legendarny pojazd. Oczywiście chętnych do usadowiena się za kierownicą Superbirda było więcej niż limitowanych pojazdów. Sportowe Plymouthy trafiły więc głównie do gwiazd dużego i małego ekranu.

Superbird był wyposażany w trzy różne silniki i dwie skrzynie biegów. Oto opcje silnika:

– Silnik 426 Hemi V8: Silnik 426 Hemi V8 był silnikiem używanym przez Superbirda w wyścigach NASCAR. Ten wielkoblokowy silnik V8 wytwarzał 433 konie mechaniczne i moment obrotowy 472 funtów. Dodatkowo silnik miał parę gaźników Carter AFB. Tylko 136 Superbirdów zostało dostarczonych z tym typem silnika, co czyni go najrzadszą opcją.
– 440 Super Commander V8: 440 Super Commander V8 był najmniej wydajnym silnikiem, oferującym kierowcom 375 koni mechanicznych. Silnik był również wyposażony w pojedynczy czterobębenkowy gaźnik.
– 440 Super Commander Six Barrel V8: 440 Super Commander Six Barrel V8 dawał kierowcom większą moc niż pozostałe 440, zapewniając im moc szczytową 390 koni mechanicznych.

Plymouth ograniczył się również do sprzedawania samochodu w siedmiu kolorach, które do dziś uznawane są za jedyne oryginalne:

– Corporation Blue
– Lemon Twist
– Blue Fire Metallic
– Tor-Red
– Lime Light
– Alpine White
– Vitamin-C Orange

Bez względu na to, na jaki kolor decydowali się kupujący, zawsze dostawali auto z takim samym dachem. Wszystkie Superbirdy miały czarne, winylowe pokrycie. Nie było to jednak kwestią mody. Nadwozia Superbirda budowano z paneli, których prawidłowe dopasowanie wymagało dużo czasu. Winylowe dachy pomogły skrócić czas potrzebny na dopasowanie dachu do paneli nadwozia. Wnętrze Superbirda w dużej mierze odzwierciedlało kabinę Road Runnera. Opcjonalnie można było jednak dostać kubełkowe fotele. Kolorystyka kabiny zawsze była utrzymana w bieli lub czerni.

Dziś cena legendarnego pojazdu, produkowanego zaledwie przez dwa lata, sięga pół miliona dolarów, a chętnych na zakup tego unikatowego, skrzydlatego krążownika szos wciąż nie brakuje.